A gdyby tak… czyli fantazja :)
Ostatnio w trakcie rozmowy powstała w
mojej głowie pewna wizja... Na swój sposób wizja skomplikowana, wymagająca
bardzo wiele, żeby stać się realną. Zasadniczo więc prawie nierealna. Lecz w
fantazjach możemy pozwolić sobie na więcej i stworzyć „sytuację idealną”.
A gdyby tak było miejsce...
Gdzie można na jakiś czas, na kilka dni,
przenieść się na Gor?
Gdzie obowiązywały by jasne i ścisłe
zasady?
Gdzie Pan decydowałby bezwzględnie o
swojej niewolnicy, jak o swojej własności?
Gdzie inni zwracaliby się do Pana w
sprawach, które dotyczą niewolnicy, ona bowiem nie miałaby prawa decydować o
sobie?
Gdzie musiałaby ona nosić obrożę z
podpisem do kogo należy?
Gdzie Pan mógłby ją chłostać i dać jej w
twarz całkiem publicznie i nikogo by to nie zdziwiło?
Gdzie mógłby ją prowadzić nago na smyczy
przy innych, jeśli miałby taką ochotę?
Gdzie jadłaby posiłek klęcząc u Jego
stóp, jeśli by tak sobie życzył?
Gdzie mogłaby pośmiać się i pogadać z
innymi niewolnicami?
Gdzie mogłaby na oczach innych służyć
Panu całkiem zwyczajnie i naturalnie?
Gdzie mimo tego...
Byłoby bezpiecznie i miło, a inni
odnosiliby się z pełnym szacunkiem do własności innego Wolnego
i do siebie nawzajem.
Byłoby całkiem zwyczajnie, byłoby dużo
radości i mile spędzonych chwil z innymi ludźmi o otwartych umysłach.
Wszyscy weszliby do tego miejsca
całkowicie dobrowolnie, żeby dzielić razem wspólne fantazje... albo by tam być tak
naprawdę sobą.
Gdyby było takie miejsce... i Pan
uznałby je za wartościowe, a ludzi tak będących za godnych zaufania, weszłabym
tam z Nim bez chwili wahania.
Piękne marzenie....
OdpowiedzUsuń:) Dziekuję za odwiedziny i za komentarz :).
UsuńMoże warto jeśli to fantazja większej ilości osób z Gor, wynająć nieduży ośrodek szkoleniowy lub loft na weekend?
OdpowiedzUsuńMarzenia się spełniają przecież:)
Kto wie co przyniesie przyszłość :). Dziękuję za odwiedziny :)
Usuń