Czym jest Gor i Gorean Lifestyle? - kilka luźnych uwag


Kiedy zaczęliśmy wchodzić w klimat trafiłam na słowo „kajira”. Jestem osobą z natury ciekawą świata, a więc sprawdziłam co to znaczy. I tak odkryłam Gor. Jest to opowieść napisana przez Johna Normana, co ciekawe profesora filozofii, co wyjaśnia obecność wątków filozoficznych. W zasadzie jest to seria 37 książek (wydawanych od 1966 do czasów obecnych). Był to czas popularności tego typu gatunku. Weźmy tu chociaż pod uwagę twórczość J.R.R. Tolkiena (który jako profesor filologii klasycznej i literatury staroangielskiej opracował odrębny język elfów czy cała mitologię swojego wymyślonego świata) czy C.S. Lewisa (który z kolei w swoich książkach zamieścił wiele motywów chrześcijańskich, jak i zaczerpniętych z mitologii greckiej i rzymskiej). [Same zresztą opisy wymyślonych światów to nie tylko domena gatunku fantasy czy sciene-fiction, ale także już dużo wcześniej posługiwano się takim zabiegami do przedstawienia „światów idealnych” jak chociażby znana np. w filozofii  - Utopia T. Morusa czy Miasta Słońca T. Campanelli.

Książki opisują planetę Gor oraz jej mieszkańców w klimacie opowieści przygodowych (określiłabym je jako science fantasy – wysoko rozwinięta technologia i wymyślone stworzenia typowe dla fantasy). Goreanie korzystają z zaawansowanych technologii w dziedzinie architektury, rolnictwa i medycyny (w tym przedłużanie życia), ale nie w dziedzinach takich jak: transport, komunikacja i uzbrojenie (co pozostaje w przybliżeniu na poziomie klasycznej cywilizacji średniowiecznej) z powodu ograniczeń technologicznych nałożonych przez Kapłanów-Królów (co ma zapobiec m.in. prowadzaniu wojen na dużą skalę i niewłaściwemu wykorzystaniu technologii). Narracja w książkach prowadzona jest przez różnych bohaterów: m.in. Tarla Cabota (pochodzącego z Ziemi), uprowadzone ziemskie kobiety, które stają się niewolnicami (oraz innych bohaterów).

Świat Gor jest brutalny, oparty na twardym prawie. System społeczny Gor opiera się na trochę innych filarach tj. m.in. naturalnym porządku, w tym m. in. na naturalnej dominacji mężczyzn. Kobiety są uznawane za uległe i podległe mężczyznom – i ostatecznie także za zadowolone ze swojej roli (akceptujące swoją rolę). Dzielą się na Kobiety Wolne (które de facto mogły uzyskać wyższy status niż mężczyźni) i niewolnice. Kobiety Wolne stanowiły większość na Gor, pełniły różne funkcje, były matkami, odpowiadały za wychowanie dzieci i mogły posiadać znaczną pozycję i bogactwo. Niewolnice zasadniczo uważane były za własność, publiczną lub prywatną. Kobiety Wolne mógłby być na wiele różnych sposób zniewolone, również dobrowolnie mogły ulec konkretnemu Wolnemu (np.  poprzez uklęknięcie). Na Gor byli również niewolnicy płci męskiej. Nie sposób oczywiście opisać tutaj wszystkich zawiłości systemu społecznego na Gor. Warto dodać, że dwa pozostały filary społeczeństwa to m.in. Home Stone (nasze miasto, społeczność, Dom) oraz system kastowy (w oparciu o wykonywane zawody, jako element identyfikujący nas w społeczeństwie, określający naszą rolę). Razem tworzą one 3 filary Gor.

Książki zawierają również wiele wątków erotycznych i filozoficznych. Świat przedstawiony w książkach jest światem zupełnie fikcyjnym i wymyślonym przez autora. Nie mniej jednak na podstawie zawartych w książkach wątków filozoficznych (szczególnie dot. dominacji i uległości) powstała specyficzna subkultura, powiązana mniej lub bardziej ze środowiskiem BDSM, ale też odróżniająca się od niego (określająca się jako Gorean Lifestyle). Wiele osób również w dość luźnej formie zaczęło nawiązywać do słownictwa, zasad czy filozofii zawartej w książkach, cytować ich fragmenty itd. Samo słowo „kajira” również stało się obecne i rozpoznawalne. Potraktowałam to jako ciekawostkę (i pewien fenomen społeczny) wartą zgłębienia.

Moim pierwszy kontaktem z tematyką Gor był artykuł z wywiadami z niewolnicami. Miałam mieszane uczucia. Z jednej strony zachwyciłam się tym, co pisały te kobiety i natychmiast przesłałam to Panu. Wydawało mi się to tak bliskie Nam, temu czego chcemy i faktycznie Pan artykuł przeczytał i stało się to początkiem naszych rozmów o zmianie dynamiki relacji. Niektóre cytaty z książek, które odkryłam były naprawdę piękne. Mówią o głębokiej więzi, ścisłej relacji. A jednak nie do końca mogłam pojąć jedno… jak można opierać się na książkach, które są de facto fikcją, opisują dość brutalny jednak świat? Czy to nie oszukiwanie siebie, ucieczka od rzeczywistości? Bajka dla dorosłych i to przeniesiona w „bezpieczne realia” normalnego życia (gdzie wiele rzeczy chroni prawo lokalne)? Na ile w ogóle jest to przenoszone? Jak radykalnie? Zostawmy więc dywagacje dot. książek i spójrzmy na to, jak wygląda to w życiu realnym.

Czy Gor to bdsm? Czym się różni? Jedna z różnic wydawała mi się dość wyraźna i widoczna na pierwszy rzut oka: w bdsm pełni się różne role, one mogą się zmieniać, w bdsm chodzi o zabawę, o techniki, o uległość i dominację, które mogą się zmieniać. W Gor nie ma czegoś takiego. Wejście w układ Pan-niewolnica (kajira) jest jednorazowe i stałe. Uległość kobiety obejmuje również każdy aspekt życia, a nie tylko „scenę”, nie jest traktowane jako zabawa ale jako styl życia lub filozofia życia danej pary (lub większej liczby osób). Gdy kajira oddaje się Panu, robi to przez Akt poddania (Act of submission) i jest to jej ostatnia „wolna” decyzja. Od tej pory podlega Panu (lub inaczej Wolnemu) we wszystkim i bezgranicznie. Nie jest to więc relacja, w którą wchodzi się bez dogłębnego poznania się i zaufania.

To były moje pierwsze wnioski, ale jednak wydawało mi się, że coś mi umyka. Odbyłam kilka rozmów, głównie z niewolnicami, ale nie tylko (za wszystkie rozmowy i wymiany myśli bardzo dziękuję ☺), przeczytałam różne polskie i anglojęzyczne źródła. Zapoznałam się z fragmentami książek (z uwagi na ograniczony czas, potem zaczęłam je czytać), dyskusjami na forach itd. Pojawiły się kolejne wnioski m.in. pytanie na ile Gorean Lifestyle podlega interpretacji, a na ile są to określone zasady, praktyki itd. Nie było to dla mnie zawsze jasne i czytelne.

Z jednej strony bowiem zakłada się, że Wolny decyduje o wszystkim, a wiec również o kształcie relacji. Wolnego ogranicza jednak obowiązek przestrzegania prawa lokalnego (w naszym znaczeniu – krajowego). Z drugiej strony wiele osób uważa, że takie czy inne elementy muszą lub nie muszą być obecne w takiej relacji (jak określone formy, rytuały, zwyczaje). Zasadniczo bowiem, to co zostało opisane w książkach powinno być dotrzymywane (z ograniczeniem  dot. prawa), cała resztą jest kwestią interpretacji Wolnego. Mamy więc trzy elementy: Kroniki (i zawartą tam filozofię, system społeczny, zwyczaje), prawo lokalne (jako ograniczenie) i dopiero prawa Wolnego do kształtowania relacji, jak chce, wraz z ponoszeniem za to odpowiedzialności.

Sama „filozofia Gor” wydaje się być bliska filozofii Nietschego, mamy też nawiązania do filozofii greckiej i rzymskiej. Co mówią o sobie sami Goreanie? Wg źródła znalezionego na jednym z forum Goreaninem może nazywać się ten kto: opiera się o filozofię Gor w swoim życiu (a więc na takich wartościach jak: prawda, honor, integralność (w znaczeniu bycia uczciwym wobec siebie i innych), honor (też moralność), wolność, siła charakteru, obowiązek (wypełniania zobowiązań, których się podjąłeś) oraz szczerość. Ponadto (w GL) następuje próba przeniesienia filozofii i jakiś elementów systemu społecznego Gor (np. Home Stone, kasty lub niewolnictwo). Dodatkowo wskazuje się na stałość pozycji (Master, Mistress lub niewolnik), odpowiedzialność (wzajemną za podjęte wobec siebie zobowiązania), a także świadomy i wolny wybór takiego stylu życia (!).

Co ważne - Gor nie oznacza od razu układu Pan-niewolnica. Niewolnictwo to tylko jeden z elementów Gor, chociaż faktycznie najbardziej widoczny w środowiskach BDSM. Można określać się jako Goreanin bez niewolnicy. Niewolnica Goreanina nie staje się automatycznie Goreanka. Podobnie kajira może służyć Panu, który się tak nie określa (chociaż jest to rzadkie). Jeśli już nawet mówimy o układzie Pan i niewolnica, to może być on (ale nie musi) zupełnie wolny od praktyk BDSM (np. ból zadawany jest nie dla przyjemności, ale jako kara). Wszystko oczywiście zależy od preferencji Wolnego. Z zastrzeżeniem jednak, że sadyzm jako taki był na Gor uznawany na oznakę słabości i był odrzucany przez społeczeństwo. A wszelkie praktyki miały służyć zadowoleniu obu stron (!).

W rzeczywistości wiele osób czerpie z Gor tylko częściowo, bazując oczywiście na pewnych zasadach, nie zawsze w sposób spójny. Spotkałam się z wieloma przykładami relacji, które czerpały tylko tyle, ile chciały i zaznaczały to (a więc np. pewne założenie o stałości relacji, posłuszeństwie, jej głębi, wybierając pewne elementy, a inne odrzucając). Mimo wszystko, jako zwolenniczka różnorodności – wydaje mi się, że to bardzo dobre zjawisko. Czerpać inspirację można z wielu źródeł, układać sobie to tak, jak trzeba i jak odpowiada dwójce (lub większej ilości) osób. A sama filozofia Gor? Cóż, zakłada wg mnie o wiele głębszą relację, z uwagi o oparcie się na pewnym systemie przekonań, o wiele większą odpowiedzialność za podjęte decyzje (z uwagi na ich stosunkową stałość), o wiele większy poziom uległości niewolnicy. Może to i dobrze, że wskazuje się przy tym na bycie szczerym, odpowiedzialnym, honorowym, prawdziwym – z obu stron. Mimo początkowej kontrowersji, wydaje się to zawierać wiele pozytywnych elementów, o ile podchodzi się do tego w normalny sposób i bez radykalizmu. Zasadniczo osobiście uważam, że każdy radykalizm nigdy nie  prowadzi do niczego dobrego.

Potem w trakcie rozmów online 3 czy 4 razy usłyszałam „Wasza relacja jest jak Gor”. A więc czy nasza relacja to Gor? Być może już wiem, skąd te porównania. Wartości wskazywane za podstawę filozofii Gor są dość uniwersalne (prawda, honor, obowiązek, odpowiedzialność, szczerość itd.). Mi (a już szczególnie mojemu Panu) takie wartości są również bardzo bliskie. Jest nam bliska idea pracy na rzecz naszego "Home Stone". Nasze role są stałe (oparte na naszych naturalnych predyspozycjach), a nasza relacja głęboka. Moja uległość nie jest dla mnie zabawą, jest rzeczywistością, a zasada nadrzędną jest posłuszeństwo Panu, On decyduje, ja mogę co najwyżej o coś poprosić. Jego wizja jest oparta przede wszystkim na racjonalności i odpowiedzialności. Oboje wybraliśmy świadomie jak żyjemy, nastąpił też pewien akt oddania poprzez założenie mi obroży, uklęknięcie, podpisanie kontraktu, odbyłam też swoiste szkolenie lub tresurę, gdzie celem Pana było "złamanie mnie, przełamanie mojego buntu" (bardzo mi potrzebne). Pan nie jest jednak sadystą, zasadniczo jest dla mnie bardzo dobry, troskliwy i łagodny, o ile się słucham i przestrzegam zasad. Dba o moją przyjemność i rozwija moją seksualność w kierunku, który sam określa (wiele z moich fantazji bierze jednak pod uwagę). Jeśli miałabym użyć tutaj terminologii z książek określiłabym się na początku jako "secret slave" (chociaż obecnie zostało to już ogłoszone).

Brakowało jednak jednego elementu: budując naszą relację nie czerpaliśmy z książek, nie opieraliśmy się świadomie na filozofii Gor, czerpalismy z Nas samych, liczba podobieństw jest jednak (zupełnie niezależnie) dość spora. Teraz jednak dzięki poznaniu Gorean Lifestyle (poznawaniu, bo to proces, który trwa) spojrzałam inaczej na moją relację z Panem i na Niego samego, doceniając po raz kolejny naszą więź, naszą relację i to kim On jest, i jakim jest człowiekiem (też w sensie moralnym). GL stał się dla nas i jest inspiracją do dalszego rozwoju naszej relacji (również mój Pan zaczął bowiem zgłębiać ten temat). Oboje zaczęliśmy identyfikować się powoli z Gorean Lifestyle... 

Wróćmy teraz jednak do literatury. Na koniec cytaty dla inspiracji, które przesłałam Panu, i które szczególnie mi się spodobały (Jemu chyba też, szczególnie ten pierwszy):

A strong man needs a woman at his feet, who is truly his. Anything else is less than his fulfilment. When a man has once eaten of the meat of gods he will never again chew on the straw of fools.
Page 12 - Explorers of Gor

The Gorean master desires more than a slave's submission, more than merely her body. A Gorean man is satisfied with nothing less than all of a slave. He will possess you, body and mind, heart and soul. Nothing less is acceptable.
Page 174 - Savages of Gor

The love of a slave girl is the deepest and most profound love that any woman can give a man. Love makes a woman a man's slave, and the wholeness of that love requires that she be, in truth, his slave.
Page 31 - Magicians of Gor

The Gorean master, interested in her and attentive to her, wants to know everything about her, in her emotions and feelings, in their feminine, lyrical detail (...). It is almost impossible for a girl to keep her thoughts or feelings from her master.
Page 99 - Fighting Slave of Gor

One of the pleasant things about owning a slave," I said, "is the opportunity to converse with her, to listen to her, to hear her express herself, her feelings and ideas. One can learn much from a slave. Many slaves, like yourself, are highly intelligent. They can express themselves articulately, clearly, trenchantly, and lyrically. It is a great pleasure to talk with them. Then when one wishes," I said, "one puts them again on their knees."
Page 203 - Beasts of Gor

The Goreans claim in each woman there is a free companion, proud and beautiful, worthy and noble, and in each too, a slave girl. The companion seeks for her companion; the slave girl her Master. It is further said, that on couch, the Gorean girl, whether slave or free, who has had the experience, who has tried all loves, beg for a master. She wishes to belong completely to a man, withholding nothing, permitted to withhold nothing. On of course, of all women, only a slave girl can truly belong to a man, only a slave girl can be truly is, in all ways, utterly, totally, completely, his, selflessly, at his mercy, his ecstatic slave, helpless and joyous in the total submission which she is given no choice but to yield.
Page 102 - Hunter of Gor

I jeszcze jedno, które bardzo, ale to bardzo pasuje mi do Nas: nie pytajcie jak żyć, po prostu żyjcie po swojemu…
Do not ask the stones or the trees how to live, they can not tell you; they do not have tongues; do not ask the wise man how to live for, if he knows, he will know he cannot tell you; if you would learn how to live , do not ask the question; its answer is not in the question but in the answer, which is not in words; do not ask how to live, but, instead, proceed to do so.
Page 9 - Magicians of Gor

----
Przy pisaniu notatki korzystałam z:
- strony gorean.pl (dziękuję przy tym również za korespondencję mailową Właścicielowi strony)
- strony Luther Scrolls
- forum Gorean Gathering Place na Fetlife

Komentarze

Popularne posty